piątek, 25 stycznia 2013

Warsztaty z panem Mieczysławem Siepietowskim



















            


Wywiad z Panem Mieczysławem Siepietowskim.

Bartek Budzeń.: Gdzie się Pan urodził?
Pan Mieczysław: Urodziłem się w miejscowości Skarbka. Kto wie gdzie to jest?
B.B:  Ja tam mieszkam.
p.M.: To ja właśnie tam się urodziłem.
B.B.:  Od ilu lat zajmuje się Pan tego typu twórczością?
p.M.: Jeśli chodzi o rysunki, to od małego chłopca, czyli od kiedy chodziłem do szkoły podstawowej do Pętkowic. Są to czasy już bardzo odległe, w których wygrywałem wszystkie konkursy, jeżeli chodzi o rysowanie. Byłem bardzo dobry z rysunku odręcznego. A samym wypalaniem zajmuję się od około 30 lat. Trochę miałem przerwy, czas pochłaniała mi praca, a w ostatnim czasie zajmuję się tym z powrotem. Jeżdżę na różnego rodzaju pokazy, wystawy, tak jak widzicie tutaj do Was przyjechałem, a nawet jeżdżę dosyć daleko.
B.B.:  Co najczęściej Pan wykonuje?
p.M.: Najczęściej i najbardziej lubię robić architekturę, jak pewnie już zauważyliście moje prace, które pojawiają się tu i ówdzie , zawsze podkreślają wygląd jakiś budowli. Zarówno tych starych, zabytkowych, być może  połączeniu z nowoczesną architekturą. Najczęściej jeśli chodzi o wypalanie obrazu, wykonuję architekturę drewnianą Polski i nie tylko.
B.B.:  Skąd Pan czerpie pomysły?
p.M.:  Pomysłów jest wszędzie pełno, wystarczy się rozejrzeć, na przykład jadąc na wycieczkę gdzieś samochodem, można zobaczyć ciekawy obiekt. Jak już wcześniej zaznaczyłem, że moim zamiłowaniem jest przede wszystkim architektura, to też tą architekturę da się wszędzie zauważyć. Wszędzie widać po drodze ciekawe budowle, są to najczęściej budowle kościelne, jakieś synagogi, różnego rodzaju zbory ariańskie, czy na Podkarpaciu cerkwie prawosławne. Są to przepiękne budowle, których właściwie ich architektura już powoli podupada z uwagi na ich długowieczność prawda, są niestety już stare, a to dlatego, że drewno z czasem po prostu się niszczy.
B.B.:  Jak dokładniej nazywa się Pana twórczość?
p.M.:  Można by powiedzieć tak: są to obrazy wypalane w drewnie, bo podstawowym materiałem, na którym taki obrazek powstaje jest drewno w różnej to postaci, czy to jest jakaś cienka warstwa tego drewna, jak w tym przypadku, może też być inna. Zajmuję się również rzeźbiarstwem, potrafię robić różnego rodzaju szyldy, jak na przykład ten, który wisi nad wejściem do galerii twórców ludowych, która mieści się w bałtowskim młynie.
B.B.:  Czy ma Pan jakieś inne zainteresowania?
Oczywiście, że mam. Jak widzicie tutaj akurat zajmuję się w sposób relaksacyjny wypalaniem, ale potrafię również zrobić ciekawe lampy na ścianę, na sufity, czyli zajmuję się również elementami wyposażenia wnętrz.
B.B.:  Dziękujemy Panu za wywiad i za czas jaki Pan dla nas poświęcił.
p.M.:  Dziękuję Wam również za zaproszenie i mile spędzony z  Wami czas.

  Galeria prac














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz